kulturystyka logo

Działy serwisu

Najtańsze sklepy

  1. FitArena.com.pl
  2. Centrumodzywek.net
  3. Muscle-zone.pl
  4. [Zaproponuj]

Bądź na bieżąco

Ranking odżywek

Losowe artykuły

Fitness

fitness

Partnerzy

Osób on-line: 6

kulturystka

Kobieta na siłowni cz.6

Dla mnie spocenie się, bez objawu zadyszki, jest wyznacznikiem tego, czy dane ćwiczenie aerobowe działa na mnie czy nie. Bo czym jest pocenie się? To mechanizm obronny ustroju, zabezpieczającym go przed przegrzaniem.

Wyobraźmy sobie:
Zaczynamy ćwiczenia, rozgrzewamy się, zaczynamy np. biec lub jechać coraz szybciej, stopniowo w takcie jednej sesji zwiększamy intensywność, nasze serce zaczyna pompować szybciej krew, żeby dostarczyć ja do intensywnie pracujących mięśni , mięsnie wykonują prace- rozgrzewają się, cały organizm zaczyna się ogrzewać (dzięki krwi, która przepływając przez mięśnie odbiera od nich nadmiar przez nie wytworzonego ciepła). Robi się coraz goręcej, ośrodki w mózgu otrzymują informacje „za gorąco”-> zaczynamy się pocić . Taka jest fizjologia wysiłku, więc logicznym wydaje się fakt, że proporcjonalnie do wysiłku włożonego w ćwiczenie= wykonanej pracy przez nas /nasz mięśnie= powinniśmy się proporcjonalnie do tego spocić.

Po jakimś czasie oczywiście następuje adaptacja do danego poziomu intensywności, mięśnie się przystosowują i nie wytwarzają Az takich ilości ciepła , więc w miarę wykonywania regularnych ćwiczeń- pocić też będziemy się mniej.

A TO ZNAK, ŻEBY ZWIĘKSZYĆ INTENSYWNOŚĆ TRENINGÓW, ŻEBY UTRZYMAĆ SIĘ NA TYM SAMYM POZIOMIE. ! ( przynajmniej jeśli chcemy dalej chudnąć czy zwiększać swoją wydolność)

Przykład:
Kiedyś miałam astmę, z której obecnie wyrosłam, palę –wstyd się przyznać- przynajmniej paczkę papierosów dziennie już od wielu wielu lat- i kilka lat temu postanowiłam zacząć biegać, mimo przeciwwskazań lekarzy, którzy zalecali mi max. 500 metrowe dystanse.

Pierwsze spotkanie z bieżnią na siłowni- po 3 minutach truchtu z prędkością 7 km/ h wyglądałam tak jakby mnie ktoś wiadrem wody oblał, pomalował czerwoną farba na twarzy i wyciął płuca, bo w ogóle nie dałam rady złapać oddechu .
3 miesiące później przebiegałam 3-4 kilometry z prędkością 10 -11 km/h bez większych zadyszek i czerwonych wypieków na twarzy. (W tym tez okresie straciłam swoje wcześniej wspomniane 10 cm z biustu)

było to możliwe, ale tylko dzięki przełamaniu swoich wszystkich słabości, nawet nie wyobrażacie sobie drogie panie ile razy mało nie zemdlałam na tej bieżni, mówiąc sobie „ jeszcze 100 metrów, jeszcze minutka, jutro o kilometr dalej, za tydzień trochę szybciej)- i tak stopniowo, poprzez CIAGLE zwiększanie albo czasu, albo dystansu, albo prędkości, intensywności, stosowanie interwałów i różnych modyfikacji treningów, przełamywanie zadyszek i osłabień, chwil słabości i zwątpienia, udało mi się wypracować kondycję.

Która o dziwo, po kilku latach od tamtego zdarzenia, wraca ze zdwojoną siłą, jeśli tylko znowu zaczynam biegać (pamięć mięśniowa). Dodam jeszcze o „walce” z bólami kolan, kostek, stawów, kontuzjach itp.- dla tych, którzy postanowiliby się jednak zmobilizować i przestraszyli by się, gdyby to ich dopadło- rada: odpuść na chwile- to znaczy zwolnij, zmniejsz intensywność treningów- ale ciągle ćwicz- daj odpocząć stawom stosując inny rodzaj aerobów- np. bieżnie zamień na stepper lub na rower na kilka dni, ale ciągle pracuj nad kondycja i nie przestawaj!- wtedy szybko osiągniesz efekty!!!

autor: pyziaczek

Dalsza część artykułu: Kobieta na siłowni


Warning: get_meta_tags(http://www.herk.pl//kobieta-na-silowni6.php) [function.get-meta-tags]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 403 Forbidden in /home/getka/domains/herk.pl/public_html/bot_pd.php on line 4

"" znaleziono też na stronach:

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz +